Ręka do góry, jeśli rok 2020 wyglądał tak jak go sobie zaplanowałaś  
Zrealizowałaś swoje założenia?  Wyglądał inaczej? tak? U mnie zdecydowanie też!
 

Ale wiesz co? Nigdy bym nie przypuszczała, że w tak nieoczekiwanych okolicznościach, tak wiele się zmieni, rzeczy ułożą się zdecydowanie szybciej niż wydawało mi się to możliwe…. Co prawda sądziłam, że będzie to wyglądać zdecydowanie inaczej...


Tak wiele się nauczyłam!
Nauczyłam się, że:
* potrafię odnaleźć się w różnych sytuacjach, a z każdej z nich jest inne wyjście niż podpowiada “logika”
* wielkiej cierpliwości i dystansu do tego co płynie z głośników, odsiewać to, co wprowadza dysharmonię i zamęt - zamiast tego słuchać wewnętrznego głosu swojej mądrości, pozwolić się prowadzić, zaufać
* doceniać jeszcze bardziej bliskich mi ludzi. 

Dowiedziałem się też zdecydowanie więcej o tym, kim jestem, czego pragnę i znalazłam w sobie moc, aby nie tylko snuć marzenia ale wziąć się do działania i to realizować. 


Bez hm… nazwijmy to “wyjątkowości 2020 roku” zapewne ten proces trwałby znacznie dłużej, a ten rok przyniósł realizację o 1500% normy. Teraz jestem na drodze wyznaczonej przez serce, czuję więcej spokoju i radości.


A jak Twoje plany z 2020 roku? I jakie plany na 2021? Za co jesteś wdzięczna w 2020? Jakie prezenty i dary przyniósł ten wyjątkowy rok?