"Spędzasz
całe swoje życie próbując wcisnąć siebie w pudełko rzeczywistości
human. Albo opierasz się, bo wiesz że nie chcesz tego zrobić. Jedno i
drugie jest ograniczeniem. Czy jesteś gotów zdjąć to ograniczenie ze
swojego życia?"
- Gary Douglas "W jakim pudełku trzymasz samego siebie?"
- Gary Douglas
Hej! Życie stało się nudne, powtarzalne, a brak w nim zabawy i radości?
Strach jest zawsze fałszywym dowodem branym za prawdę. Wymyślasz
swoje życie przez iluzje. To utrzymuje bezwład i niemoc – i staje się
kłamstwem, które powstrzymuje cię przed pójściem dalej ze swoim życiem.
Utrwala skutki nadużycia – utrzymując cię w przekonaniu o prawdziwości
twoich ograniczeń, a tym samym nie wypuszcza cię z klatki przemocy.
Smutek ma dwie postacie. Pierwsza – jest „normalnym” smutkiem, który czujemy, kiedy ktoś umrze. Płaczemy i czujemy żal po stracie i tym sposobem przechodzimy przez żałobę. Kiedy ulegamy przemocy, doświadczamy podobnego smutku. To żal, że ktoś, kogo uważaliśmy za „godnego zaufania” zrobił coś, co
nas zabolało. Osoba, którą kochaliśmy i myśleliśmy, że znamy –
„umarła”, a to zawiedzione zaufanie i „śmierć” budzi żal. Pojawia się jeszcze żal, że ten akt miał w ogóle miejsce, że
zostaliśmy przymuszeni lub pozostaliśmy niemi i że utrzymaliśmy i
ukryliśmy tę przemoc w naszych ciałach na tak długo. To ten typ smutku,
który pomaga i jest kluczowy w procesie wyrażania się, abyśmy uwolnili
przemoc z naszych ciał. Jest wkładem do usuwania i wykorzeniania
przemocy. Drugą postacią smutku jest coś, co nazywam „zespołem użalania się nad sobą”. To ten smutek, który wyrasta z przekonania, że utraciliśmy wszelką moc.
Pracowałam z klientami, którzy w dzieciństwie
doświadczyli strasznej przemocy, a jednocześnie, zanim do mnie nie
przyszli, nigdy nie wyrazili swojej złości i wściekłości. Zamiast tego – zakopali te emocje i włożyli maski zadowalające innych
ludzi („Wszystko jest w porządku”), aby nie kołysać tą łodzią. Kiedy ci
ludzie przyszli do mnie na wizytę, walczyli z chorobami chronicznymi,
zmęczeniem nadnerczy i depresją.
Czy emocje kierują twoim życiem?Jeśli kiedykolwiek doświadczyłeś przemocy, życie może ci się wydawać
emocjonalnym roller-coasterem. To bardzo powszechne zjawisko: czynić
nasze uczucia rzeczywistością tego, kim jesteśmy. Przemocy towarzyszy cała grupa emocji. Nie odnoszę się tutaj do
samego aktu przemocy, ale również do tych emocji, które długo tlą się w
zgliszczach. To wstyd, poczucie winy, smutek, złość, wściekłość i strach. Często fluktuujemy między wszystkimi tymi stanami – lub jakąś ich kombinacją. Po samym akcie przemocy czucie tych emocji staje się nasza normą.
Przyzwyczajamy się czuć w ten sposób i zakładamy, że to jest nasz
dominujący stan.