Jesteś swoim guru - dasz wiarę?
Taka ot, hipotetyczna sytuacja:
Nie wiesz czego chcesz, ale wiesz że czegoś w życiu ci brakuje. Smakujesz życie jakby przez szybę.
Widzisz radośnie biegnące psy, patrzysz na nie z zazdrością bo: "ty tego nie masz". Nie masz takiej radości. Zastanawiasz się "po co tak żyć?" Też tak chcesz, ale nie wiesz jak, nie potrafisz.
Zastanawiasz się... może coś jest ze mną nie tak? Może coś trzeba naprawić? Jak to zmienić?
Szukasz.
Szukasz ukojenia.
Szukasz czegoś co pozwoli ci poczuć, że żyjesz. Mieć wreszcie tą utęsknioną radość, tak jak te bawiące się psiaki.
Zmiana
Czasem masz wrażenie, że wszystko się wali
i próbujesz jakoś to ratować/ ogarnąć/ skleić a jak na złość każdy ruch zaczyna być ciężarem, pojawia się zwątpienie, nuda, niezadowolenie, masz wrażenie że idziesz na dno i chcesz, na prawdę chcesz to zmienić ale nic nie działa...
być może to jest ten przypadek, kiedy to było ROZPADA się i wcale nie potrzeba tego ratować, naprawiać i sklejać tylko pozwolić na zmianę, bez stawiania jej oporu - uznać że właśnie teraz, nie wiesz jak, ale właśnie teraz POWSTAJE COŚ NOWEGO
Nie poddawaj się w tym, kim jesteś!
i próbujesz jakoś to ratować/ ogarnąć/ skleić a jak na złość każdy ruch zaczyna być ciężarem, pojawia się zwątpienie, nuda, niezadowolenie, masz wrażenie że idziesz na dno i chcesz, na prawdę chcesz to zmienić ale nic nie działa...
być może to jest ten przypadek, kiedy to było ROZPADA się i wcale nie potrzeba tego ratować, naprawiać i sklejać tylko pozwolić na zmianę, bez stawiania jej oporu - uznać że właśnie teraz, nie wiesz jak, ale właśnie teraz POWSTAJE COŚ NOWEGO
Nie poddawaj się w tym, kim jesteś!
Boisz się stracić przyjaciela?
Niektórzy nazywają ich przyjaciółmi, czasem oni sami mówią tak o sobie.
"Przecież się przyjaźnimy"...
pożyczy sukienkę - nie odda, albo odda zniszczoną bez zająknięcia.
pożyczy auto - odda z pustym bakiem.
Dopóki jest co brać, pożyczać, korzystać za darmoszke są to tacy dobrzy przyjaciele, zawsze się pojawiają jak czegoś potrzebują więc pojawiają się często przyssani jak pijawka ssąca krew.
Owszem możesz powiedzieć:
pożyczy sukienkę - nie odda, albo odda zniszczoną bez zająknięcia.
pożyczy auto - odda z pustym bakiem.
Dopóki jest co brać, pożyczać, korzystać za darmoszke są to tacy dobrzy przyjaciele, zawsze się pojawiają jak czegoś potrzebują więc pojawiają się często przyssani jak pijawka ssąca krew.
Owszem możesz powiedzieć:
Co wybierasz?
- Chcesz zmiany?
- TAAAAAAK
- ok, a zatem czy zechcesz odpuścić przywiązanie do narzekania / trudnych relacji / kłopotów finansowych / choroby?
- NIE!
-to może chcesz aby zmieniło się wszystko, a Ty nie musisz zmieniać nic?
- no dokładnie o to mi chodzi :-)
- TAAAAAAK
- ok, a zatem czy zechcesz odpuścić przywiązanie do narzekania / trudnych relacji / kłopotów finansowych / choroby?
- NIE!
-to może chcesz aby zmieniło się wszystko, a Ty nie musisz zmieniać nic?
- no dokładnie o to mi chodzi :-)
no i co wówczas się zmienia?
z moich doświadczeń obserwuję, że zmienia się: kompletnie NIC.
podstawą do zmiany jest
z moich doświadczeń obserwuję, że zmienia się: kompletnie NIC.
podstawą do zmiany jest
Radość i smutek
Rzeczy jest w tym, że Ty znasz emocje innych ludzi, wiesz że one są, ale nie koniecznie musisz je mieć w sobie
jak mieć więcej świadomości w tym co twoje, a co nie twoje - możesz zapytać:
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe?
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe dla Ciebie?
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe dla kogoś innego?
jak mieć więcej świadomości w tym co twoje, a co nie twoje - możesz zapytać:
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe?
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe dla Ciebie?
czy "...to np. smutek..." jest prawdziwe dla kogoś innego?
bo ta rzeczywistość wygląda tak, że dla większości ludzi smutek jest dużo bardziej prawdziwy niż ich szczęście
Bałam się uwierzyć w zmiany jakie zaszły i nadal zachodzą
Zdecydowałam się napisać ponad miesiąc po szkoleniu, bo wcześniej bałam się chyba uwierzyć w zmiany jakie zaszły i nadal zachodzą. Wszystko zaczęło się już na moim pierwszym spotkaniu z Kasią i pierwszej sesji. Po pierwsze wstałam nie podpierając się z kucania. Wcześniej miałam z tym duży problem ,bo w przeszłości moje ciało przeszło wiele urazów.
Guz, który miałam pod kolanem/prawdopodobnie jakiś płyn/ prawie całkowicie zniknął.
Z dnia na dzień poprawia się moja kondycja psychiczna. Pozbywam się przede wszystkim lęku i kreuję dla mnie i mojej córki bezpieczną przyszłość. A właśnie, coś co dotyczy mojej Oliwki. Barsy, robione przeze mnie bardzo pomagają jej w nauce. Było już to widoczne po pierwszym sprawdzianie z języka angielskiego. To naprawdę działa.
Dziękuję Kasiu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





